Minęły blisko dwa miesiące odkąd napisałem, że buty SPD to coś pięknego, jedna z najwspanialszych rzeczy jakie może przydarzyć się rowerzyście. W rzeczy samej! Systemy zatrzaskowe w kolarstwie to coś, co sprawia, że rowerem jeździ się dużo, dużo lepiej. Nie ma jednak róży bez kolców, ognia bez dymu i butów SPD bez wad. Przeczytaj o nich!

Zanim zasiadłem do tego tekstu przekopałem internetowe fora, wypowiedzi osób z obawami oraz tych bardziej doświadczonych, w końcu też piszę w oparciu o własną wiedzę. Uzbrojony w wiedzę i opinie siadam przed klawiaturą i piszę.

Wada 1 – Cena SPD.

Niewątpliwie system nie należy do beztrosko tanich. Zwykłe pedały platformowe pewnie kupisz za 20zł. Pedały zatrzaskowe kosztują zdecydowanie więcej. Najtańsze pedały od Shimano kosztują jakieś 100zł. Już na starcie mamy 5 razy więcej. Potem jest tylko drożej. Topowe modele ubijaków, czyli tych od Crank Brothers to wydatek rzędu 1500zł. Na szczęście są też modele w przyzwoitych cenach, na które nie wydamy niemal całej wypłaty.

Przesiadając się na system zatrzaskowy nie tylko pedały musimy kupić. Przy zakupie butów rozstrzał cenowy jest jeszcze większy. Ceny butów SPD mogą przybrać wartości kosmiczne. W porównaniu do zwykłych, cywilnych butów, które przecież masz i które nadają się do jazdy rowerem jest to tylko olbrzymi wydatek. Przejdźmy jednak do kolejnej wady.

Wada 2 – chodzenie.

Nie bardzo wiem jak o tym problemie napisać. W przypadków butów MTB sprawa jest o tyle prosta, iż buty z reguły wyposażone są w protektor, bieżnik na podeszwie. Blok zaś jest schowany w nim. Niewielka jest zatem szansa na to, aby stanąć na metalowym bloku. Niby nic, a jednak metalowy blok w kontakcie z np. płytkami na podłodze, bardzo często zachowuje się jak łyżwa na lodzie. Jest śliski.

Jeszcze większy problem mają kolaże szosowi. Tam bloki są jeszcze większe, a buty zupełnie płaskie, pozbawione bieżnika. Chodzenie w takich butach jest mocno, mocno utrudnione.

Wada 3 – błoto i śnieg w pedałach.

O ile w zwykłych pedałach platformowych jazda po błocie, czy śniegu nie stanowi większego wyzwania o tyle w przypadku pedałów zatrzaskowych problem urasta do rangi mocno irytującego. O czym mowa – otóż pedały i blok przykręcony do buta muszą ze sobą ściśle współpracować. Blok musi wpiąć się z charakterystycznym klikiem w pedał. Co jednak jeśli w mechanizm pedału powciskamy gliniaste błoto, albo zamarznięty śnieg. To proste, nie będzie już miejsca na blok. Fizycznie nie uda się wpiąć.

foto: https://www.crankbrothers.com/product/eggbeater-3

foto: https://www.crankbrothers.com/product/eggbeater-3

Z rozwiązaniem tego problemu producenci ewidentnie nie mogą sobie poradzić. Jedynie Crank Brothers i jego ubijaki opracowali pedały, które z uwagina konstrukcję absorbują dużo, dużo mniej brudu. Są jednak delikatniejsze i podatne na uszkodzenia, zwłaszcza te tańsze modele.

O ile same pedały udaje się skutecznie oczyścić solidnym kopniakiem, o tyle z butami jest większy problem. Buty i bloki szosowe ciężko ubrudzić z uwagi na charakterystykę tras. Dużo gorzej jest w przypadku butów MTB. Tu błoto lub śnieg skutecznie wpycha się pomiędzy blok a wspomniany wyżej bieżnik. Czasami nie ma wyjścia, trzeba się zatrzymać, zejść z roweru i zwyczajnie wyczyścić podeszwę buta.

Wada 4 – wypinanie się.

Pierwsze trzy problemy były raczej trywialne. Pozwolisz zatem, że przejdę do problemów bardziej poważnych. Bardzo często kolarze mają obawy przed tym, że się wywrócą wraz z rowerem, nie mogąc się podeprzeć nogą. Bardzo słusznie! Problem jest, mało tego jest powszechnie znany, na ogół bardzo zabawny.

Zgodnie ze słowami waszych forumowych kolegów – najwięcej upadków zdarza się przy praktycznie zerowej prędkości, kiedy to na rowerze trudno utrzymać jest równowagę i chcemy podeprzeć się nogą. Co się dzieje? Noga jest przypięta do roweru, zaczynamy nerwowo szarpać nią w górę, kompletnie zapominając o tym jak należy się wypinać. Cenne setne sekundy uciekają, nasza równowaga jest w coraz gorszym stanie, finalnie padamy. Najczęściej padamy na na światłach, pod blokiem, przy sklepie. Bardzo rzadko zdarza się upaść na ścieżce rowerowej, gdzie zwyczajnie jedziemy. Fakt problemem może być chęć podparcia się w trudnym technicznie terenie, gdzie czasami kusi żeby wystawić nogę i oprzeć ją na kamieniu. Tu jednak problem nie leży po stronie systemu, a raczej braku technicznego sznytu w kanonie naszych umiejętności.

Jeśli jednak boisz się, że w trakcie większego upadku rower wciąż będzie przypięty i pociągnie Cię za sobą – wiedz, że robisz to zupełnie niesłusznie. Z doświadczenia wiem, że każdy taki upadek zakończony jest tym, że rower leży obok ciebie, a ty nogi masz zupełnie wolne.

Wada 5 – ból kolan.

Kłopot największego kalibru. Bardzo często zdarza się, że kolarze narzekają na bolące kolana. O ile wcześniejsze kłopoty były raczej błahostkami, o tyle ten, celowo zostawiony na koniec, problem może narobić wam kolokwialnej bidy. O co dokładnie chodzi? Już śpieszę z wyjaśnieniami. Kiedy jedziesz na rowerze w zwyczajnych pedałach, twoja noga swobodnie lata po pedale. Możesz ją przesunąć w lewo, w prawo, do przodu do tyłu. Tak jak Ci pasuje, tak robisz, co by było Ci wygodnie. W przypadku systemu zatrzaskowego nie masz takiej swobody. Wprawdzie pedały pozwalają na tzw. luz roboczy, jednak możliwość przesunięcia nogi w prawo bądź w lewo nie wchodzi w grę. Moje Shimano pozwalają na delikatne poruszanie piętą w prawo lub w lewo. Zakres tego ruchu to raptem kilka stopni. Nieco bardziej łaskawe są pedały od Crank Brothers’a, gdzie ów luz roboczy jest nieco większy.

Na szczęście problem ten można, nie tyle rozwiązać, co zniwelować. Przykręcając blok do butów możemy to zrobić w różnych pozycjach. Zachęcam do tego aby testować i znaleźć optymalną pozycję, tak aby nie bolało.

buty spd

Podsumowując i porównując wady i zalety SPD przyznaję, że zalety przemawiają do mnie bardziej. Sam do każdego roweru w pierwszej kolejności montuję pedały Shimano. Są na tyle duże, że z powodzeniem mogę jechać na takim rowerze z zwykłych, cywilnych butach.

Poziom kontroli roweru w porównaniu do zwykłych pedałów platformowych i przyjemność z jazdy wzrasta niewspółmiernie do problemów, które potrafią wygenerować takie pedały.