Z uwagi na fakt, iż stare Specialized’y wyzionęły ducha, ponownie podszedłem do tematu wyboru butów na rower. Wielu moich znajomych pyta jakie wybrać buty na rower. Możemy to zrobić na dwa sposoby. Pierwszy efektywny i szybki, drugi wymaga zrobienia doktoratu przynajmniej w dwóch dziedzinach: anatomii oraz rowerologii. Poznaj zalety i wady SPD. Dowiedz się czy warto zainwestować w taki system.

Na szybko możemy kupić buty, które podpasują nam w 3 kategoriach. Przede wszystkim będą wygodne i dopasowane do naszej stopy. Po wtóre, nowe buty na rower muszą mieścić się w naszym budżecie. Rozpiętość cenowa tego typu obuwia jest ogromna. Od tych najtańszych za 150-200zł po te wyprodukowane chyba w NASA, które z łatwością dobiją do 2000zł. Tak więc, kupujemy te, na które nas stać. Ostatnim czynnikiem, trochę damskim, jest ich wygląd. Nie wiem, jak Ty, ale w moim przypadku to jak but wygląda jest dość istotne. Na ogół buty rowerowe przypadają mi do gustu, większość z nich przypomina te z filmów Si-Fi, dzięki którym można przynajmniej latać. Choć nie, ostatnio widziałem takie, które zwyczajnie nie podobały mi się. Sam sprzedawca ochoczo powiedział, że nie sprzedał żadnej pary, jak do tej pory.

Scott Elite Boa fot. scott.pl

Scott Elite Boa fot. scott.pl

Te powyżej mocno nie przypadły mi do gustu. Nie oznacza to, że Scott robi buty brzydkie. Wręcz przeciwnie. Prawie kupiłem znakomite w wykonaniu, wyglądzie i w świetnej cenie buty Scotta’, model PRO MTB. Niestety rozmiar był odrobinę za mały, musiały one puść w odstawkę, a szkoda, z przyjemnością przymierzyłbym się do nich.

Scott Pro Mtb fot. www.scott.pl

Scott Pro Mtb fot. www.scott.pl

Podstawowy błąd

Wróćmy jednak do meritum tekstu, czyli wybór butów SPD. Dla mniej obeznanych czytelników szybka lekcja historii na temat tego, czym właściwie jest popularne SPD. Dawno, dawno temu rowerowi mędrcy wykombinowali, że stopy przytwierdzone na stałe do pedałów pozwolą na bardziej efektywne pedałowanie. Pierwsze co wymyślono to tzw. noski. Czyli system pasków, dzięki którym można było przymocować stopę kolarza do pedała. Finalnie noski rodziły spore problemy z uwagi na fakt, iż przytwierdzały tę nogę na stałe (obecnie rozwiązanie można jeszcze spotkać w kolarstwie torowym, stąd też częsty widok osoby trzymającej takiego kolarza za rower). Z biegiem lat producenci osprzętu rowerowego opracowali system zatrzaskowy. Jedną z jego odmian jest Shimano Pedaling Dynamics, czyli autorskie rozwiązanie Shimano, jest wiele innych firm, które oferują tego typu systemy, choćby Crank Brothers, Look, Time. Jak więc widzicie nie powinniśmy nazywać każdych pedałów zatrzaskowych pedałami SPD, podobnie butów. Naturalnie Shimano wiedzie prym w sprzedaży swoich produktów, stąd też rozpowszechnienie nazwy SPD, która na stałe zadomowiła się w naszych głowach, podobnie jak Jeep stał się synonimem samochodu terenowego, czy adidasy są butami sportowymi.

Jak działa system SPD

System zatrzaskowy to para, a właściwie trzy elementy, które muszą być ze sobą połączone. Przede wszystkim pedały. Są one zbudowane tak, iż wmontowana w nie sprężyna pozwala na rozwarcie ich metalowych części tak, aby można było przyczepić do nich buta. But jest drugim elementem systemu. Trzecim, najmniejszym, choć bardzo istotnym jest tzw. blok, czyli przymocowany do buta uformowany kawałek żelaza, który zatrzaskuje się w pedale. Moment zatrzaśnięcia to wpięcie. Wypięcie buta jest możliwe poprzez specyficzny ruch stopą, najczęściej jest to lekkie szarpnięcie piętą na zewnątrz.

Zalety systemu zatrzaskowego

Siła.

Pierwszą zawsze przytaczaną zaletą tego rozwiązania jest bardziej efektywne pedałowanie. Kiedy jedna noga pcha pedał w dół, druga może z powodzeniem ciągnąć korbę w górę. Takie rozwiązanie sprawia, że do pedałowania zaangażowane jest więcej mięśni. Więcej oznacza lepsze rozprowadzenie zmęczenia pomiędzy poszczególne partie mięśni. Kolokwialnie mówiąc nasze zmęczenie w trakcie jazdy powinno przyjść później, aniżeli w stosunku do zwykłych pedałów platformowych.

Brak urazów.

Dla mnie, miłośnika kolarstwa górskiego, jedną z większych zalet pedałów zatrzaskowych jest fakt, iż noga na stałe jest spięta z korbą. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, ale w kolarstwie górskim lub cross country bardzo często nawierzchnia po której jedziemy pozostawia wiele do życzenia. Przy pedałach platformowych moje stopy co rusz zlatywały z pedała. W efekcie, bardzo często, miałem porozwalane golenie, które to nagminnie uderzały o żelazne pedały platformowe. W chwili, kiedy zamontowałem nowe Shimano PD 540 (w moim odczuciu jedne z najlepszych pedałów biorąc pod uwagę jakość i cenę), moje piszczele poczuły wyraźną ulgę. Noga stała sztywno przypięta, nie latała, nie obijała się. Było o niebo lepiej.

Kontrola roweru.

Kolejną zaletą systemu zatrzaskowego jest fakt, iż kontrolowanie i czucie roweru jest dużo, dużo większe. Ja osobiście czuję się, tak jakbym stanowił całość z rowerem. Każde szarpnięcie nogą, kolanem w prawo, bądź w lewo sprawia, że rower reaguje ruchem w daną stronę. W zwykłych pedałach platformowych nie miało to miejsca.

Efektywność pedałowania.

Czwartą z zalet systemu zatrzaskowego jest sztywność buta. Podeszwy w butach rowerowych są wykonane z bardzo różnych tworzyw. Mają jednak jedną wspólną cenę (poza byciem podeszwą) – są twarde. Jedne bardziej, inne mniej, wszystkie jednak twarde. W twardości podeszwy tendencja jest prosta. Im twardsza tym chodzenie w takim bucie jest mniej wygodne. Twarda podeszwa ma jednak dużą zaletę. Znakomicie przekazuje ona siłę którą wkładasz prosto w pedał. Przy miękkiej, uginającej się podeszwie część twojej energii amortyzowana jest przez wyginającą się podeszwę buta. W butach SPD nie ma tego efektu.

Skoczność.

Ostatnim, piątym plusem systemu jest możliwość bezproblemowego podskoczenia rowerem. Zdaję sobie sprawę, że niektórym to przychodzi bez problemu. Uwierz mi, ja, pomimo rowerowego stażu nie potrafię tego robić przy zwykłych pedałach. Podbicie roweru w trakcie jazdy, jest mocno przydatną czynnością, a to można przeskoczyć nad gałęzią, kamieniem, korzeniem. Mi jednak najczęściej przychodzi wytrzepane roweru z błota. Dzięki mocnemu i energicznemu podskokowi błoto z opon i ramy odczepia się znakomicie.

buty spd

Czy warto inwestować w pedały i buty?

Jeśli zastanawiasz się nad tym, czy warto moja odpowiedź jest jedna. Tak. Osobiście już nigdy nie wróciłbym do jazdy w zwykłych pedałach i butach. Od wielu lat używam Shimano PD 540. Chwalę je i uważam, że to jeden z najlepszych wyborów, jaki możemy dokonać rozglądając się za pedałami. Przypuszczam, że o pedałach rowerowych napiszę osobny elaborat, gdyż temat elaboratu jest wart.