Zadam Ci dość dziwaczne pytanie. Szukałeś kiedyś plecaka idealnego? Ja tak. I wiesz co? Znalazłem! Przeczytaj krótką recenzję, nie nowego już, za to doskonale sprawdzonego plecaka Deuter Air Exp.

Wada podstawowa

Zacznę może nietypowo. Napiszę w czym plecak się nie sprawdził. Otóż nie sprawdził się podczas biegania. Był sierpień, było gorąco, upał wręcz. Postanowiłem zabrać ów plecak na mój pierwszy półmaraton. Szybko się okazało, że plecak nawet zapięty w sposób dość przylegający do ciała podskakuje z każdym krokiem. Mało tego. Otarł mnie w okolicy ramion i karku. Nie winię jednak plecaka, gdyż nie jest to jego wina. Zapewne jego projektanci nawet nie myśleli o tym, że ktoś z nim będzie biegał.

Pozostałe to zalety

Cała reszta to szereg zalet. Na pierwszy ogień materiał. Jak pisze producent plecak wykonany jest z nylonowego materiału nazwanego 250D PocketRip. Grubo :) Grubo pleciony materiał nie wydaje się łatwy do rozdarcia. Zgodnie ze specyfikacją producenta materiał został oznaczony 2000mm. W moim odczuciu jest deszczoodporny. Gdyby jednak było mało w dolnym schowku jest oczobitna zielona osłona, która z całą pewnością powinno pomóc w przypadku mocnej ulewy, czy też zabrudzenia błotem.

Miejsce na kask rowerowy

W standardzie plecak ma także chowaną siatkę mocującą kask. Jest to chyba element nieodzowny w tego typu produktach z przeznaczeniem dla rowerzystów. Osobiście siatki tej nigdy nie używałem

Kieszonki, schowki i inne

Plecak posiada dwie główne komory. W pierwszej, mniejszej z powodzeniem możemy upchać batony, mapy, pieniądze, portfel i klucze. Ma ona kilka dodatkowych przegródek, gdzie każda z nich jest oddzielnie zamykana. Druga komora, nieco większa posiada tylko jedną zapinaną przegrodę oraz całkiem sporo miejsca. Ja w niej trzymam dętkę, kurtkę przeciwdeszczową, termos/wodę. Z powodzeniem mieści się obszerna bluza. Jeśli chodzi o pompkę, to zostało zaprojektowane specjalne miejsce na nią, gdzie ta mieści się idealnie, nie latając bezwładnie wewnątrz komory. Na uwagę zasługuje fakt, iż plecak posiada jeden dodatkowy suwak. Po jego rozsunięciu zyskujemy dodatkową przestrzeń w komorze głównej.

Ostatnią komorą plecaka jest ta 3 litrowa, do której zmieścimy bukłak z piciem. Jest ona raczej symboliczna i nie zmieścimy tam nic więcej aniżeli wspomniany bukłak.

System nośny

System nośny Deuter’a stanowi jego największy atut. Szelki główne są wykonane z przewiewnej plastikowej siateczki. Budzi ona wprawdzie moje wątpliwości, jednak plecak mam już blisko dwa lata i nic się z nią nie dzieje. W plecaku znajdziemy dwa dodatkowe pasy mocujące. Pierwszy na obręczy barkowej, drugi w okolicy brzucha. Zapobiegają one skakaniu plecaka w trakcie jazdy. Są jednak nieskuteczne podczas biegu.

Nie sposób nie wspomnieć o systemie AirComfort. Krótko mówiąc nasze plecy spierają się na specjalnie zaprojektowanej siatce. Pod siatką mamy około 5cm przewiewu, a dopiero potem jest sam plecak. Muszę przyznać, że w upalne dni rozwiązanie to sprawdza się wyśmienicie.

Cena plecaka jest dość wysoka, bowiem kosztuje on niecałe 350 złotych. W moim odczuciu jest to kwota, którą warto wydać na tak znakomity produkt.

Podsumowanie

Deuter Compact 10 Air Exp jest niewątpliwie plecakiem typowo rowerowym. Znakomicie sprawdzi się w jednodniowych wypadach w góry, czy na trasie dłuższego wyścigu. Możemy go także zabrać na jednodniowe wędrówki, gdzie z powodzeniem sprosta trudnym warunkom atmosferycznym. Genialny system AirComfort zapewnia wygodę i przewiew w trakcie noszenia. Plecak godny polecenia.

Jeśli szukacie sklepu w którym możecie się w takowy zaopatrzyć podrzucam linka: SKLEP POLARSPORT